Tytuł: Kogut i kaczka
Typ: mini miniaturka
Gatunek: zabawna,
Paringi: Baekyeol [Baekhyun&Chanyeol]
Ostrzeżenia: brak
Długość: niecałe pół strony w OpenOffice [Times New Roman, 12]
Notka autorska: Tekst nie jest mojego autorstwa, ja tylko pozamieniałam imiona i dołożyłam od siebie zaledwie parę słów. Opowiastka z książki Ajahn'a Brahma.
Pewnego cudownego poobiedniego popołudnia, świeżo po ślubie Chanyeol i Baekhyun poszli sobie na spacer do lasu. Tak im było razem dobrze, aż tu nagle usłyszeli w oddali głos: „Kwa!”, „Kwa!”.
– Posłuchaj – powiedział Baekhyun – to musi być kogut.
– Nie, nie. To była kaczka – odpowiedział Baekhyunowi Chanyeol.
– Nie, jestem pewny, że to był kogut – starszy zatrzymał się.
– Niemożliwe kochany. Koguty robią „Kuku-rykuu!”, a kaczki „Kwa! Kwa!”. To kaczka, Hyunnie – powiedział, z irytacją w głosie.
– Kwa! Kwa! – powtórzyło się znowu.
– Widzisz! To kaczka – powiedział do małżonka.
– Nie Yeollie. To kogut. Jestem przekonany – Baekhyun uparcie stawiał przy swoim.
– Posłuchaj! To... jest... kaczka. KA-ACZKA-A, kaczka! Rozumiesz! – Chanyeol powoli tracił nad sobą panowanie.
– Ale to jest kogut – zaprotestował ponownie Baek.
– To jest cholerna kaczka, ty, ty...
I znowu pojawiło się „Kwa!”, „Kwa!”, zanim zdążył jeszcze powiedzieć coś, czego nie powinien.
Baekhyun niemal się popłakał.
– Ale to jest kogut.
Chanyeol zobaczył w oczach małżonka łzy i, w końcu, przypomniał sobie, dlaczego go poślubił. Twarz mu złagodniała i delikatnie rzekł.
– Przepraszam, najmilszy. Myślę, że masz rację. To jest kogut.
– Dziękuję, kochanie – Baekhyun spojrzał na Yeola i uścisnął go za rękę.
– Kwa! Kwa! - dobiegło zza drzew, jak spacerowali razem pogrążeni w miłości.
Powiem...że poprawiło mi to chumor XD
OdpowiedzUsuńTa miniaturka była taka...bez sensu...i nie trzymająca się kupy... i to jest to, co tygryski lubią najbardziej :3
Weszłam na tego bloga i naprawdę nie żałuję, tylko czcionka mogłaby być trochę większa, bo jej rozmiar troszkę utrudnia czytanie :) To tylko takie moje spostrzeżenie ^^' Na pewno będę zaglądać częściej.
Życzę weny, pozdrawiam i zapraszam do siebie ^^
Mój blog :)
Ta miniaturka była... urocza na swój sposób. Ogólnie mi się spodobało, bo krótkie a się uśmiałam, Idealna na smutny wieczór, żeby się pośmiać ;) xD
OdpowiedzUsuń